meet.js Białystok #13 okiem prelegenta i fotografa

9 marca 2017 białostocka scena javascriptowo-frontendowa spotkała się w gościnnych przestrzeniach hacklagu. Było to 13 spotkanie meet.js w naszym mieście. Czy pechowe? Sprawdźmy to!

Początkowy plan spotkania zakładał około 9 lightning-talków, przygotowanych przez lokalnych programistów. Organizatorom zależało na pokazaniu tzw. mięsa – prezentacje miały być krótkie (max 10 min.) oraz maksymalnie treściwe. Niestety plan nie do końca się powiódł i z planowanych 9 występów zostało 5 (zdrowiej Sarin!). Ostateczna rozpiska wyglądała następująco:

  1. “Zrób sobie dependency injection bez frameworka w 10 minut” – Hubert Zub
  2. Jak zrobiłem appkę RT w ReactJS – Cebuliada” – case study – Radosław Snarski
  3. “Generowanie kodu JS” – Kamil Mijacz
  4. “Z ECMAScript 5 do ECMAScript 6 z Lebab” – Kamil Trusiak
  5. “Świat zza krat” – Maciek Korsan (to ja! :))

Kilka minut po 18 wydarzenie wystartowało. Nigdy nie widziałem takiego tłumu w hacklagu – na sali było spokojnie ponad 100 osób. Wśród uczestników widziałem sporo nowych twarzy. Tradycyjnie odpowiadałem za dokumentację fotograficzną. Korzystając z okazji bycia prelegentem, zapytałem ile osób na sali było/jest słuchaczami front-endu na Studiach Podyplomowych na Wydziale Informatyki Politechniki Białostockiej – statystyka całkiem satysfakcjonująca – studenci stanowili około 10% całości 🙂

Zrób sobie dependency injection bez frameworka w 10 minut

Prezentacja Huberta, początkowo zaplanowana na 10 minut, wydłużyła się do ponad pół godziny. Hubert chciał zapełnić pustkę po brakujących wystąpieniach i zrobił to bardzo dobrze. Za rękę, krok po kroku, przeprowadził słuchaczy od testów jednostkowych, aż do stworzenia dependency injection. Użyty przez Huberta przykład z płytą główną, pamięcią i procesorem był dobrym wyborem i jasno pokazywał jak to wszystko powinno działać. Prezentacja była bardzo dobrze dopasowana do osób początkujących.
Slajdy: slides.com
Kod: github.com (sprawdźcie branche! :))

Jak zrobiłem appkę RT w ReactJS – Cebuliada” – case study

Był to debiut Radka Snarskiego na scenie meet.js – i muszę przyznać, że bardzo udany debiut. Temat był bliski mojemu sercu, ponieważ to Radek zajął się implementacją mojego pomysłu Familiady/Cebuliady na before party Programistoku. Na początku było widać objawy stresu scenicznego, nie pomagały szmery dochodzące z tyłu sali (o czym jeszcze wspomnę później), jednak Radek elegancko sobie z nimi poradził i przedstawił swoje dzieło. Prezentacja była sensownie podzielona, dużym plusem było pokazywanie konkretnych fragmentów kodu w prezentacji, zamiast całości w edytorze. Fajnie pokazane etapy tworzenia projektu – czekam na kolejne prezentacje! 🙂
Slajdy: drive.google.com
Kod: github.com

Generowanie kodu JS

Przyznam się szczerze, że nie do końca wiem co napisać o tej prezentacji. Wystąpienia Kamila Mijacza zwykle są pełne oryginalnego humoru i wątków biograficznych, nie było inaczej i tym razem. Niestety zgubiłem się po paru slajdach – szmery z tyłu zamieniły się w regularny, knajpiany gwar. Prezentacja zaplanowana na 10-12 minut przeciągnęła się do ponad 40, Kamil miał problemy z przełączaniem ekranów, w połowie wystąpienia sponsorzy przynieśli pizzę, co wprowadziło chaos totalny. Szkoda, bo temat bardzo ciekawy i mam nadzieję, że zostanie jeszcze raz porządnie pokazany.

Z ECMAScript 5 do ECMAScript 6 z Lebab

Po krótkiej pizzowej przerwie mikrofon przejął Kamil Trusiak. Był to drugi debiutant tego wieczoru. Jego lightning talk dotyczył lebaba – czyli odwrotności babela, który transpiluje ES5 do ES6/7.  Kamil przygotował fajne, krótkie przykłady, które pokazywały zasadę działania omawianego transpilera. Nie bał się też eksperymentować i pokazywał efekty wielokrotnego transpilowania w dwie strony, co dodało wystąpieniu naukowego wydźwięku. Prezentacja oparta o live coding przebiegała bardzo sprawnie, szkoda tylko, że po raz kolejny zawiódł tył widowni.

Świat zza krat

Wydarzenie zamykała moja prezentacja na temat CSS Grid. Zgodnie z wcześniejszymi ustaleniami przygotowałem krótkie wystąpienie pokazujące czym jest ten cały grid. Pozwoliłem sobie strollować co najmniej pół sali, przez pierwsze kilka slajdów pokazując co grid potrafi wykorzystując do tego stare, poczciwe tabele. Był to mój czwarty występ w ramach białostockiego meet.js, mam nadzieję, że nie ostatni 😉 Chyba po raz pierwszy przestałem czuć stres przed samą prezentacją i podszedłem do niej na totalnym luzie. (niestety nikt mi nie zrobił zdjęcia :()
Slajdy: slides.com

Quo vadis meet.js Białystok?

13 spotkanie meet.js Białystok to już historia. Myślę, że mogę śmiało powiedzieć, że merytorycznie było na wysokim poziomie. Z jednej strony (chyba) najwyższa w historii frekwencja cieszyła, z drugiej chyba trochę przerosła miejsce i organizatorów. Być może jestem w błędzie, ale wydaje mi się, że spora liczba osób przyszła tam na spotkanie towarzyskie – wypić darmowe piwo, zjeść pizzę – i zamiast słuchać i zdobywać za darmo konkretną wiedzę tylko przeszkadzała. Z fotograficznego punktu widzenia, było to pierwsze spotkanie w hacklagu, w trakcie którego nie mogłem spokojnie przejść z jednego końca pomieszczenia na drugi – ścisk był niesamowity. Myślę, że zbliża się moment w którym organizatorzy powinni sobie zadać pytanie: co dalej? Wśród uczestników widać pewnego rodzaju rozwarstwienie – ze względu na nazwę naszej grupy: JavaScript i front-end Białystok, na spotkania przychodzą zarówno wymiatacze javascriptowi, których świat CSS-ów odrzuca, jak i ludzie interesujący się bardziej stylowaniem / user experience. Może spotkania powinny być bardziej tematyczne? Może stylowa sekcja powinna mieć swoje spotkania? Czas pokaże. Znając dobrze organizatorów wierzę, że znajdą konkretne rozwiązanie, w rozsądnym czasie 🙂

Do następnego!

Pełną fotorelację z meet.js Białystok #13 mojego autorstwa znajdziecie na fanpage’u hacklagu.




  • Sandra Koryszewska

    Może wystarczyłoby przełożyć integracje po prezentacjach? Jestem ciekawa czy organizatorzy wyciągną wnioski.
    Na spotkaniu nie byłam, mnie akurat JS przerasta. Fajny pomysł ze “stylowym spotkaniem”, jeśli ktoś podejmie się organizacji to bardzo chętnie się wybiorę czy nawet pomogę 🙂
    Dobry wpis!

  • Ktoś na tyłach nie wytrzymał nawet do połowy pierwszej prezentacji i rozlewał Jacka z Colą śmiejąc się w najlepsze. Nie wyglądali na zainteresowanych czymkolwiek.

  • Przeczytałam z wielkim zainteresowaniem całą relację z tego spotkania. Muszę przyznać Ci wielkiego plusa za udostępnienie prezentacji oraz kodów, dzięki temu mogłam poczuć się tak, jakbym była prawdziwą uczestniczką Waszego spotkania. 😀 Przejrzałam dokładnie prezentację, na pewno jeszcze przestudiuję kod, widać, że wszystkie solidnie przygotowane.

    Trochę niewypał z tą pizzą przeszkadzającymi słuchaczami i też uważam, że pizza powinna była się pokazać dopiero po wszystkich prezentacjach – trochę jako nagroda za “wytrwanie” do końca.

    Takie oddzielnie spotkań byłoby dobrym pomysłem, ale trudniej byłoby znaleźć wystarczającą liczbę prelegentów, poza tym moim zdaniem te Wasze prezentacje były tak przygotowane, że każdy mógł coś dla siebie znaleźć. Mieliście darmowe piwo? Może faktycznie część osób przyszła tylko po to, aby się napić i najeść. Proponuję, aby następnym razem już nie pisać ani informować, że będzie piwo czy pizza. Zamiast tego można im sprawić niespodziankę i ich poczęstować, nie trzeba ich informować o tym z wyprzedzeniem. 😀 Z drugiej strony odbyliście tyle spotkań, to chyba już każdy będzie o tym wiedział, hm..

    Tak czy owak, zgadzam się z tym, że to dobry wpis! 🙂